Marian Brudzyński

Nazywam się Marian Brudzyński. Minęło wiele lat od czasu mojego publicznego zaangażowania. Z okresu dawnej aktywności wyniosłem doświadczenie i wiedzę nieosiągalną dla kogoś, kto nie otarł się o rzeczywistą politykę decyzyjną oraz dużo ciekawych kontaktów. Są wśród nich powszechnie szanowane osoby duchowne, ministrowie, liderzy lokalnych struktur partyjnych, komentatorzy życia politycznego, niezależni działacze społeczni. Doświadczenia społecznego nabywałem angażując się w działalność młodzieżówki Młodych Chrześcijańskich Demokratów (m.in. Michał DrozdekJanusz NiedzielaTomasz Chodupski), Stronnictwa Pracy (m.in. mec. Władysław Siła-Nowicki, prof. Ryszard BenderKazimierz Świtoń) i Ligi Polskich Rodzin (m.in. mec. Roman GiertychZygmunt Wrzodak, prof. Anna Raźny), w których to stronnictwach należałem do Rady Politycznej. Byłem również radnym samorządu województwa mazowieckiego (m.in. przewodniczyłem Komisji Polityki Prorodzinnej i Społecznej) oraz uczestniczyłem na szczeblu lokalnym i ogólnopolskim w wielu inicjatywach katolickich, gospodarczych i patriotycznych. Ciekawym doświadczeniem było dla mnie przewodniczenie Komitetowi Obrony Wiary i Tradycji Narodowej „Pro Polonia” (m.in. prof. Mirosław Dakowski, mec. Marian Barański, red. Krzysztof Zagozda).

Interesuję się historią powszechną, filozofią klasyczną, ruchem spółdzielczym i samopomocowym, fascynuje mnie życie i twórczość Antonio Gaudiego, interesuję się sportem, lubię czytać literaturę ascetyczną, grać w szachy, zgłębiam historię i kulturę Rosji oraz prawosławnej Cerkwi. W latach wcześniejszych imponowała mi działalność św. Maksymiliana Marii Kolbe, Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza (kpt Władysław Polesiński); ciekawa i inspirująca była też dla mnie wypracowana przez różnorodne osoby i środowiska, doktryna chrześcijańsko-demokratycznej „Unii”(m.in. Jerzy BraunZofia Kossak-SzczuckaKarol Wojtyła). Gdybym miał się pokusić i wymienić kilka nazwisk, dzięki którym następowały jakieś poważniejsze przełomy w moim życiu i postrzeganiu świata, to nie pominął bym Ojców Kościoła, św. Benedyktaśw. Franciszka z Asyżu i św. Klary, Romana Dmowskiego i Zasady Fundamentalnej św. Ignacego LoyoliWłodzimierza Sołowiowaśw. Josemarie Escrive, papieża Benedykta XVI, abp Stanisława Wielgusa oraz Gilberta K. Chestertona i Hilare Belloca z ich koncepcją dystrybucjonizmu...

Gdyby mi natomiast przyszło wspominać działalność społeczną, sprzed przystąpienia do Stronnictwa Pracy i LPR, to z pewnością pierwszą byłby protest przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, polegający na wykonaniu przeze mnie w lutym 1982 roku na ścianie Szkoły Podstawowej w Polesiu, napisu: Precz z juntą wojskową, Nie słuchajcie fałszywej propagandy PZPR, I tak zwyciężymy – byli razem ze mną: Janek i Czarek Piątkowscy oraz Krzysiek Iwiński, kolejną ważną dla mnie rzeczą było zapoczątkowanie zbiorów w bibliotece parafialnej w Dziektarzewie. To był 1986 rok i pierwsze zarabiane pieniądze, a pomagały mi: Kasia PiątkowskaGrażyna KalińskaMarta Szeluga i Beata Skręciak. Poważniejszą już działalnością, była próba założenia Wolnych Związków Zawodowych Pracowników Cywilnych Wojska, co na przełomie1988/9 roku skończyło się poważnymi represjami i tylko dzięki o. Arkadiuszowi Cegiełce, otrzymałem schronienie i pracę w Zakroczymskim Klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów. Wraz ze mną, podobne represje spotkały jeszcze dwóch współzałożycieli: Dariusza Grabowskiego i Adama Zielińskiego.

 

Zawodowo związany jestem z budownictwem. Przede wszystkim była to budowa „pod klucz” domów jednorodzinnych, jak również generalne remonty, rozbudowy, nadbudowy, itp. Za dobrze wykonane pracę otrzymałem rekomendację m.in. bp Zbigniewa Kraszewskiego, Dyrektora Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu, Ambasady Australijskiej, Klubu św. Józefa – Stowarzyszenia Katolickich Przedsiębiorców i wielu innych firm, osób i instytucji.

Author publications