Political philosophy

Dyktatura liberalizmu 2.0. – rozmowa z prof. Aleksandrem Duginem

18.06.2021

Jak już powiedziałem, ideologia polityczna nie może istnieć bez dystynkcji przyjaciel – wróg. Traci ona wówczas swoją tożsamość. Pozbawienie się wroga równoznaczne jest z ideologicznym samobójstwem. Ukryty i niezdefiniowany wróg nie wystarczał do legitymizacji liberalizmu. Liberałowie nie mieli wystarczającej siły przekonywania jedynie w oparciu o demonizowanie Rosji Putina i Chin Xi Jinpinga. Co więcej, uznanie, że formalny, ustrukturyzowany ideologicznie wróg istnieje wyłącznie poza liberalną strefą wpływów (demokracją, gospodarką rynkową, prawami człowieka, globalną technologią, totalnym usieciowieniem etc.) po stwierdzeniu momentu jednobiegunowego na początku lat 1990., byłoby równoznaczne z przyznaniem się do błędu. A zatem ten wewnętrzny wróg pojawił się w samą porę, dokładnie wtedy, gdy był najbardziej potrzebny. Był nim Donald Trump. Uosabiał on różnicę pomiędzy liberalizmem 1.0 a liberalizmem 2.0. Początkowo podejmowano próby wykazania związków pomiędzy Trumpem a „czerwono-brunatnym” Putinem. Poważnie zaszkodziło to jego prezydenturze, lecz było ideologicznie niespójne. Było tak nie tylko z uwagi na brak rzeczywistych jego relacji z Putinem i ideologiczny oportunizm Trumpa, ale również ze względu na to, że sam Putin jest w rzeczywistości bardzo pragmatycznym realistą. Podobnie, jak Trump, jest on populistą wyborczym; jest też raczej oportunistą, tak naprawdę niezainteresowanym kwestiami światopoglądowymi. Retoryka przedstawiania Trumpa jako „faszysty” była równie absurdalna. Przez to, że jego rywale polityczni używali jej zdecydowanie zbyt często, stworzyła ona wprawdzie pewne kłopoty dla niego, ale również okazała się niespójna. Ani sam Trump, ani jego ekipa nie składała się z „faszystów” czy przedstawicieli jakichkolwiek tendencji skrajnie prawicowych, które w społeczeństwie amerykańskim były od wielu lat marginalizowane i przetrwały wyłącznie jako rodzaj libertariańskiego rezerwatu czy kiczowatej kultury.

Manifest Dugina a Odkupienie

15.04.2021

Przecież tutaj chodzi o ocalenie człowieka, tradycyjnych społeczeństw i wreszcie naszej chrześcijańskiej tożsamości, której gwarantem nie jest jakiś konkretny naród, lecz wspólnota opierająca się na Bogu – Stwórcy tego świata.

Manifest Aleksandra Dugina

22.03.2021

anifest Wielkiego Przebudzenia czytamy jednym tchem. Poza przenikliwością umysłu, jego autorowi Aleksandrowi Duginowi nie sposób odmówić też ogromnego talentu literackiego. Sposób prezentowania jego postaci i dorobku w polskich mediach jest. niestety, skrajnie zdeformowany.

Manifest Wielkiego Przebudzenia

17.03.2021

Rzecz jednak w tym, że nienawiść wobec liberałów narasta w Europie z dwóch stron: lewica postrzega ich jako przedstawicieli wielkiego kapitału, wyzyskiwaczy pozbawionych wszelkiej przyzwoitości; zaś prawica – jako inicjatorów sztucznie wywołanej masowej imigracji, niszczących ostatnie elementy wartości tradycyjnych, zabójców kultury europejskiej i grabarzy klasy średniej. Jednocześnie, większość prawicowych i lewicowych populistów odłożyła na dalszy plan tradycyjne ideologie nie odpowiadające już na historyczne wyzwania i wyraża swoje poglądy w nowych formach, niejednokrotnie wewnętrznie sprzecznych i fragmentarycznych.

NASZA WOJNA EPISTEMOLOGICZNA

08.10.2020

Oczywiście, kategorycznie odrzucam filozofię analityczną i racjonalistyczny pozytywizm; uznaję materializm, indywidualizm i podejście analityczne do świadomości za formy choroby psychicznej. Jednocześnie, po odrzuceniu filozofii analitycznej jako nieporozumienia, jeśli traktować ją jako coś „obligatoryjnego”, uznać trzeba wywodzące się z amerykańskiego pragmatyzmu z jego całkowitą obojętnością wobec preskryptywności tak podmiotu, jak i przedmiotu, refleksje za interesujące. W ogóle, wszystko to, jeśli tylko nie byłoby obligatoryjne, lecz wolne od nacisku globalistycznego totalitaryzmu i hegemonii epistemologicznej liberałów, mogłby okazać się wartym zgłębiania.

Aleksander Dugin: „Podstawy geopolityki” już dostępne po polsku!

27.01.2020

Jeśli przyjrzeć się historii geopolityki, której w znacznej mierze dotyczy niniejsza pozycja, bezpodstawny staje się rosnąco popularny dziś pogląd, że – jako system interpretacji współzależności bytów polityczno-społecznych i zajmowanych przezeń przestrzeni – musi ona wykluczać inne wzorce światopoglądowe, dyscypliny naukowe czy paradygmaty badawcze lub rościć sobie prawo do wyższości nad nimi; dalej, że (aby za wszelką cenę obronić swój status jako nauki) nie może ona łączyć się z systemami ściśle ideowymi lub nawet zawierać ich w sobie jako część składową swojej syntetycznej i złożonej formuły.

Ideowe podstawy narodowego-solidaryzmu

28.04.2018

Społeczeństwa późnego kapitalizmu gnuśnieją, zapominają o związku człowieka z naturą, pogrążają się w błędnym kole konsumpcji, dążąc tylko do zaspokojenia kolejnych wyimaginowanych, wykreowanych przez reklamę zachcianek. Komfort i wygoda stały się synonimem szczęśliwego życia.